ABC modelarstwa plastikowego - Decyzja o rodzaju kolekcji

Przy obecnym nasyceniu rynku różnymi modelami, dostępnością zestawów, decyzja o profilu kolekcji wydaje się sprawą podstawową © modelarstwo.net ABC modelarstwa plastikowego - Decyzja o rodzaju kolekcji

Przy obecnym nasyceniu rynku różnymi modelami, dostępnością zestawów, decyzja o profilu kolekcji wydaje się sprawą podstawową © modelarstwo.net
Aktualnie jesteś:  modelarstwo.net ABC modelarstwa plastikowego

ABC modelarstwa plastikowego

Decyzja o rodzaju kolekcji

Przy obecnym nasyceniu rynku różnymi modelami, dostępnością zestawów, decyzja o profilu kolekcji wydaje się sprawą podstawową. I jeśli ktoś zamierza "bawić się" w modelarstwo plastikowe na dłuższą metę, to powinien zdecydować się na jakiś wybór.

Podstawowe kryteria doboru kolekcji to:

  • Rodzaj: Samoloty/pojazdy/okrety/figurki
  • Okres: Ramy czasowe np. tylko modele pojazdów współczesnych, lub figurki żołnierzy przed 1914 r.
  • Skala: Najlepiej, gdy wszystkie modele są w jednej skali, choć nie zawsze jest to możliwe. Np. modele żaglowców są produkowane w różnych skalach. Tu należy się zastanowić nad ilością miejsca jakie chcemy poświęcić na hobby i nad tym, na ile zależy nam na oddaniu szczegółów. Generalnie im większa skala (mniejszy model) tym trudniejsze są wszelkiego rodzaju przeróbki i korekty (waloryzacja), ale tym prostszy jest on w wykonaniu (mniej części)
  • Użytkownik: Np. tylko lotnictwo polskie
  • Typ: Np. tylko samochody osobowe, lub samoloty bombowe.
  • Szczegóły konstrukcyjne: Np. tylko żaglowce wielomasztowe lub pojazdy gąsienicowe
  • Producent zestawu: Modele tylko jednego z producentów - jest to trochę sztuczny podział, gdyż każdy z producentów ma w swojej ofercie modele lepsze i gorsze co więcej, żaden z nich nie wyczerpuje żadnego z powyższych zagadnień.
  • Własne preferencje: czyli podejście do każdego modelu indywidualnie na zasadzie ten mi się podoba, a tamten nie. Oczywiście to co chcemy mieć w kolekcji zależy tylko od nas. Kategorie te można łączyć, lub tworzyć pod kolekcje. Np. moja kolekcja to samoloty z napędem tłokowym z podziałem na:
    o jednomiejscowe jednosilnikowe samoloty myśliwskie od I Wojny Światowej do wojny w Korei w skali 1:48
    o wielosilnikowe lub wielomiejscowe samoloty bojowe z okresu II Wojny Światowej w skali 1:72

  • Skala

    Podstawowe skale dla modeli samolotów to 1:72 i jej pochodne 1:48, 1:32, 1:24 oraz 1:144 czy 1:288 dla bardzo dużych samolotów, a . także co raz rzadziej spotykane bazujące na systemie metrycznym 1:50, 1:75 i 1:100. Modele broni pancernej najczęściej spotyka się w 1:72 1:76 i 1:35. Jeśli chodzi o pojazdy cywilne, to są one najczęściej w skali 1:6, 1:24 1:25 1:73 1:86. W przypadku okrętów występuje spora różnorodność ale najczęściej spotykane to 1:400 czy 1:700, aczkolwiek bardzo często każdy model ma inną skalę.

    Figurki najczęściej produkowane są w skalach 1:9, 1:16, 1:35, 1:72, oraz w skalach określanych "wzrostem" postaci 120 mm, 54 mm z grubsza odpowiadające skalom 1:16 i 1:35.

    Jeśli chodzi o lotnictwo to początkującym polecałbym skalę 1:72 ze względu na to, że model jest dość prosty w wykonaniu, a jednocześnie daje duże pole do treningu. Troszkę bardziej ambitnym poleciłbym jednak 1:48 jako dającą więcej satysfakcji w pracy nad detalami. Skala 1:144 jest już poważnym wyzwaniem, gdyż jakiekolwiek poprawki wymagają iście zegarmistrzowskiej precyzji. Podobnie skale 1:32 i 1:24 - tu ważna jest dbałość o każdy detal modelu, a w takiej skali można ich pokazać bardo wiele.

    W przypadku broni pancernej, którą uważam za trudniejszą dziedzinę modelarstwa najrozsądniejsza wydaje mi się skala 1:35 ze względu na dużą ilość elementów zestawu, sam model jest na tyle duży, że ich montaż nie nastręcza trudności.

    W przypadku modelarstwa szkutniczego (żaglowce, okręty, statki) producenci zestawów przodują w różnorodności i to tej źle pojętej. Skale: 65, 72, 83, 87, 90, 96, 100, 110, 120, 130, 133, 144, 146, 150, 163, 168, 180, 200, 210, 220, 225, 250, 253, 350, 400, 500. W bałaganiarstwie przoduje chyba Revell, choć ma kilka zestawów w skali 1:96. Ta skala obok 1:100 stosowana jest najczęściej w średniej wielkości żaglowcach. 1:96 to skala anglosaska (1/8 cala=1 stopa). Heller to raczej skale utrzymujące się w pełnych "dziesiątkach": 150, 200, 500. Problem skal jest właściwie zasadniczy jeśli dążymy do tego, by kolekcja prezentowała się wiarygodnie nie tylko pod względem wykonania ale i porównania wielkości.

    Technologie stosowane w produkcji

    Generalnie 80-90% modeli dostępnych w sklepach są to modele wykonane z  plastiku metodą wtrysku wysokociśnieniowego. Produkowane w dużych seriach charakteryzują się dość dobrym odzwierciedleniem szczegółów i czystością wyprasek (choć z tym bywa różnie w zależności od wieku formy i stopnia jej zużycia). Formy wykonane są ze stali i ich koszt jest bardzo wysoki, zatem nie można liczyć na modele mniej popularne modele ze względów czysto ekonomicznych. Nakład musi wynieść kilkanaście-kilkadziesiąt tysięcy szt.

    Kolejną kategorię stanowią modele wykonywane z form żywicznych metodą wtrysku niskociśnieniowego. Są to modele produkowane w krótkich seriach rzędu kilkuset do kilku tysięcy szt. Cechą charakterystyczną są grube ramki i spora ilość nadlewek, a także lekko chropowata powierzchnia, dużo mniej detali i toporniej wykonane. W związku z tym te zestawy bardzo często są uzupełniane o elementy fototrawione (blaszki) oraz detale wykonane jako odlewy z żywic epoksydowych lub metalu. Są to już modele zdecydowanie dla bardziej doświadczonych modelarzy. Zupełnie inną kategorią są modele w całości wykonane z żywicy, charakteryzują się bardzo dobrym odzwierciedleniem detali i mniejszą liczbą elementów, ale trudniejsze od zwykłych plastików. Również nie polecam początkującym aczkolwiek nie należy się ich bać. Stanowią naprawdę wdzięczny temat do pracy. Osobną kategorią są modele wykonane w technologii formowania próżniowego - vacuforma. Charakterystyczne jest to, że wszystkie elementy są wytłoczone (a właściwie wessane) na jednym arkuszu plastiku. Dużo pracy przy wycinaniu elementów, za to efekt może być bardzo ciekawy. Często zawierają dodatkowe elementy żywiczne czy metalowe.

    Zakup

    Jeśli już zdecydowaliśmy, co chcemy robić możemy pójść do sklepu i zacząć wydawać pieniądze. Na początek proponuję zajrzeć do recenzji firm modelarskich, a także poczytać w prasie modelarskiej lub w sieci recenzje zestawów, co często ułatwia wybór pomiędzy modelami tego samego samolotu różnych producentów. Przy zakupie dobrze jest obejrzeć zestaw, zwrócić uwagę na jakość wyprasek, czy nie brakuje elementów, czy nie ma jakiś niedolewek lub pęknięć czy formy nie są przesunięte względem siebie, jak odzwierciedlone są detale, czy linie podziału są wklęsłe (obecnie standard) czy wypukłe (starsze modele). Jaka jest jakość części przeźroczystych. Warto również obejrzeć, czy kalkomanie są wydrukowane poprawnie, bez przesunięć. Spokojnie trzeba przejrzeć instrukcję montażu - bardzo wiele można się z niej dowiedzieć o stopniu złożoności modelu, czy niespodziankach montażowych. Zwrócić uwagę należy na schematy malowania proponowane przez producenta. Z czasem i tak maluje się najczęściej w oparciu o dokumentację podchodząc z rezerwą do schematów "fabrycznych". Niestety wiele modeli jest sprzedawana w zafoliowanych pudełkach, zatem nie zawsze można zajrzeć do środka, natomiast często można poprosić sprzedawcę o otwarcie modelu, a jeśli się nie zgadza to po zapłaceniu warto otworzyć go jeszcze w sklepie i sprawdzić, czy jest on kompletny. W razie czego można od razu reklamować brak i liczyć na wymianę. Pierwszy model proponuję kupić w sklepie modelarskim ze względu na to, że sprzedawcy raczej wiedzą, co jest on wart i zawsze coś doradzą. Poza tym na miejscu zdobędziemy cały zestaw narzędzi i farb potrzebnych do pomalowania modelu.

    Od czego zacząć?

    Generalnie jako pierwszy model w życiu poleciłbym prosty model samolotu lub pojazdu w skali 1:72 w jakimś prostym malowaniu jedno-dwukolorowym. Zawierają one niewiele elementów, tak że do nauki nadają się doskonale. No i przystępna cena, przy której nie ma większego znaczenia gdy model "nie wyjdzie". Wspólnie z grupowiczami ustaliliśmy następujące modele warte polecenia jako pierwszy w danej kategorii:

  • Samoloty - skala 1:48 dwupłatowce (I WŚ) Albatros D.III, Nieuport 17, Pfalz D.IIIa - producent Eduard (dla początkujących wersja zwykła, dla obeznanych z blaszkami Profipack) lub Fokker Dr.I (trójpłatowy) - Dragon.
  • Jednosilnikowe (II WŚ) - Spitfire I/Vb/Vb trop, F4U-1/1A/1D Tamyia, lub z tańszych zestawy firm Academy czy Hobbycraft.
  • Wielosilnikowe (II WŚ) - Beaufighter Tamyia - droższy model jednak wykonany na bardzo wysokim poziomie.
  • Skala 1:72 - Najlepiej zacząć od jakiegoś modelu Academy czy Revella (Spitfire, Mustang, Thunderbolt). Sklejają się ładnie a i kosztują niewiele. Zaletą modeli Academy jest to, że można otworzyć pudełko i dokładnie obejrzeć wypraski. Dość przyzwoite są również modele włoskiej Italeri, która proponuje ciekawą ofertę współczesnych samolotów odrzutowych oraz bardzo dobre kalkomanie.
  • Śmigłowce - Tu prym na rynku wiedzie Italeri (1/72 i 1/48), ich zestawy są wykonane na dobrym poziomie i łatwo się sklejają aczkolwiek śmigłowce z natury są trudniejsze od samolotów. Wszystkie zestawy są wykonane na podobnym poziomie, niestety często wypukłe linie podziału blach, ale np. AH-1 Cobra czy AH-64 Apache można śmiało polecić każdemu kto chce rozpocząć "walkę z wiatrakami".
  • Pancerne 1:35 - Dobre na początek są modele włoskiej firmy Italerii np. Panzer IV F, jest tani, mniej więcej dobrze wykonany (jak na początek), łatwo go zrobić, lecz na początek ma się problemy z założeniem gąsiennic. Warto zwrócić uwagę czy gąsiennice są wykonane jako pojedynczy element z miękkiego tworzywa czy składają się z dużej ilości pojedynczych ogniwek (nie polecam początkującym)
  • 1:72 - Modele firm ESCI i Fujimi, Hasegawa przy modelach gąsienicowych miała dodane fatalne gąsienice i  ciężko się to klei. Polecić można również modele firmy Revell np. Panzer Tiger I
  • Pojazdy - Najlepiej jest zacząć od tanich modeli z Italeri które mają mało części i są w miarę dobrze odlane, cena w okolicach 40 zł za np. lamborghini diablo czy porsche carrera są to modele, na których można się wiele nauczyć a . później przechodzić do trudniejszych typu Tamiya. Na początek można również zrobić modele w 1/25 z AMT np. level 1 lub 2, cena w okolicy 40 zł trochę więcej części, lepiej odlane, lepiej pasuje, więcej modeli do wyboru, więcej kombinacji z wersjami (np. felgi w kołach są nawet w 3 rodzajach i można sobie wybrać od klasycznych z białym paskiem na gumach do szerokich sportowych oczywiście w chromie) (Szymon Pudlik)

    Narzędzia i akcesoria

    Podstawowe narzędzia - potrzebne przy klejeniu modelu to nożyki lub skalpele najlepiej z wymiennym ostrzem, pęsety, patyczki do nakładania kleju, pilniczki - iglaki i papier ścierny o różnej gramaturze: 400-1200. Doskonale nadaje się do niektórych prac pilniczek do polerowania paznokci, do dostania w sklepach z kosmetykami. Do malowania warto zaopatrzyć się w pędzle o różnej wielkości - na początek wystarczą trzy - cienki do detali, trochę grubszy do małych powierzchni i duży do większych płaszczyzn. Z kupnem aerografu radzę się wstrzymać do czasu, aż nabierzemy wprawy w malowaniu pędzlem. Do poprawnego wykonania modelu potrzebny będzie klej, szpachlówka do wypełnienia ewentualnych szpar i oczywiście farby.

    Klej - można wykonać we własnym zakresie rozpuszczając w nitro przezroczyste fragmenty ramek. Nitro reaguje z plastikiem, dzięki temu tworzy się trwała spoina. Praktycznie wszystkie kleje do plastiku są na bazie rozpuszczalników organicznych. Przy tego rodzaju klejach należy uważać klejąc części przeźroczyste, ewentualne zacieki powodują brzydkie matowienie. Najlepiej kleić je specjalnym klejem do części przeźroczystych (np. ClearFix Humbrola) lub klejem typu Wikol.

    Szpachlówki - są dwojakiego rodzaju. Pierwszy to szpachlówki reagujące z  tworzywem wykonane na bazie kleju do plastiku z wypełniaczem (najczęściej talk) - należy nakładać cienkimi warstwami, dobrze wiążą się z tworzywem jednak ich czas schnięcia jest nieco dłuższy, za to ich twardość jest mniejsza niż plastiku więc przy obróbce zbieramy szpachlę, a . nie tworzywo. Inny rodzaj to szpachlówki obojętne dla plastiku, często w postaci mas dwuskładnikowych, czasem jednoskładnikowe akrylowe. Można również jako wypełniacz stosować kleje cyjanoakrylowe zarówno w płynie jak i w żelu. Do wykonczenia powierzchni można stosować Mr. Surfacera japońskiej firmy Gunze Sungyo. Jest to rodzaj szpachlówki w formie lakieru dający się nakładać zarówno pędzlem jaki i aerografem. Występuje w dwóch odmianach 500 do grubszych i 1000 do drobniejszych ubytków.

    Farby - również mamy do czynienia z dwoma rodzajami farb modelarskich - olejne i akrylowe. Z pierwszych na początek proponuję Humbrola ze względu na jego stosunkowo przystępną cenę i łatwość w zakupie a . także dość szeroką paletę barw, z akryli Pactra robi całkiem przyzwoite i tanie.

    Budowa modelu

    Zanim zaczniesz sklejać zastanów się jak wierny ma być model w stosunku do oryginału. Można budować model "prosto z pudełka" co polecam początkującym, można z również zbudować całkowicie model od podstaw (poziom mistrzowski) czy też z modeli różnych producentów zrobić jeden najbardziej przypominający oryginał. Przede wszystkim trzeba zgromadzić odpowiednią dokumentację, począwszy od instrukcji modelu. Bardzo pomocne są wszelkiego rodzaju monografie z dokładnymi planami i rysunkami detali, sporo można znaleźć w czasopismach modelarskich. Zawsze można popytać u nas na pl.rec.modelarstwo. Porównując model ze zdjęciami i planami oraz wykorzystując wszelkie inne źródła (filmy, eksponaty muzealne) podjąć należy decyzję czy i co trzeba poprawić.

    Budowę rozpoczyna się od dokładnego przestudiowania instrukcji montażu, podziału elementów na ramkach i na podstawie tego ustaleniu pewnej strategii postępowania. W tym miejscu np. trzeba się zastanowić które elementy należy pomalować przed ich sklejeniem, które można po sklejeniu, jak również które elementy wymagają poprawy a . jeżeli tak to jak to zrobić.

    Generalnie czynności przy budowie modelu można podzielić na następujące etapy:

    1. Kontrola jakości wykonania wypraski - Pierwsza jeszcze w sklepie przed zakupem modelu, następnie już w domu porównać należy poprawność wykonania elementów pod względem poprawności wymiarów i  kształtu z posiadaną dokumentacją.

    2. Wycięcie elementów modelu z ramki - Wycinać elementy należy cążkami, piłką lub ostrym nożykiem z  zachowaniem marginesu. (patrz rys.). Nie wolno wyłamywać części z ramek - grozi to uszkodzeniem elementu modelu. Nie należy wycinać wszystkich elementów od razu, najlepiej robić to stopniowo w miarę budowy modelu, unika się w ten sposób problemów z właściwą kolejnością montażu i nie gubi drobnych części. W przypadku większych dobrze jest po wycięciu opisać je miękkim ołówkiem lub rysikiem na stronie niewidocznej po sklejeniu.



    3. Obróbka wyciętego elementu - Oczyszczenie miejsc łączenia z ramką przy pomocy pilnika i drobnoziarnistego papieru ściernego 600-800, usunięcie zalewek tworzywa w miejscach podziału formy np. przy pomocy skalpela czy nożyka.

    4. Reperacja uszkodzonych i korekta błędnie wykonanych elementów modelu - Pęknięcia można łatwo naprawić wpuszczając w szczelinę kropelkę kleju i po jego wyschnięciu obrobić powierzchnię. W tym momencie wykonuje się korektę błędnie wykonanych elementów modelu.

    5. Wstępny montaż bez klejenia - Na tym etapie sprawdzamy wzajemne dopasowanie elementów, sprawdzając jednocześnie czy nie jest konieczne poprawienie np. położenia kołeczków ustalających lub dopasowanie detali kabiny tak, by kadłub dał się poprawnie skleić.

    6. Obróbka powierzchni wewnętrznych modelu

    7. Malowanie detali i elementów wewnętrznych modelu - Wszystkie elementy, które będą niedostępne po sklejeniu modelu należy pomalować wcześniej. Po wycięciu z ramki i  oczyszczeniu elementu mocuje się go np. przy pomocy wykałaczki i kawałka plasteliny (przykłady na rysunku). Czasami konieczne staje się doklejenie pomocniczego pręcika tak aby detal można było swobodnie pomalować. Należy użyć do tego kleju niereagującego z tworzywem i dającego się łatwo z plastiku usunąć.



    Detal najpierw w całości malujemy kolorem podstawowym najlepiej przy użyciu aerografu, następnie używając cienkich pędzelków maluje się jego poszczególne elementy. Następnie po całkowitym wyschnięciu farby w celu podkreślenia detali można rozjaśnić daną część metodą"suchego pędzla". Miękki pędzel po zanurzeniu w kolorze jaśniejszym od bazowego (np. jasnoszarym lub mieszanka bazowego z białym) należy wytrzeć w ręcznik papierowy, a następnie pociera się nim detal tak, że resztki pigmentu osadzają się na wystających fragmentach malowanego detalu. Podobnie można zrobić wytarcia farby używając do tego kolorów metalicznych. A oto parę porad dotyczących konkretnych przypadków:

  • Tablica przyrządów - Bardzo często wykonana jako płytka z naniesionymi wypukłymi konturami zegarów. Jako ze najczęśniej była ona czarna, na taki kolor należy ją pomalować. Następnie przecieramy suchym pędzlem wystające tarcze zegarów kolorem , w którym były wykonane w oryginale wsaźniki (najczęściej biały). Na srebrno można bardzo delikatnie przetrzeć krawędzie tablicy zwłaszcza w okolicach przełączników i dźwigienek - tu się przydaje dokumentacja fotograficzna. W same tarcze zegarów na koniec wpuścić należy kroplę bezbarwnego błyszczącego lakieru w celu imitacji szybki zegara.
  • Uzbrojenie - Najlepiej jako koloru bazowego użyć półmatowy kolor czarny ewentualnie z niewielką domieszką aluminium. Następnie na sucho przetrzeć karabin kolorem gunmetal lub mieszanką srebrny+czarny tym razem z większą zawartością metalu niż przy kolorze bazowym.


  • 8. Dorabiane dodatkowych części modelu

    9. Montaż i klejenie modelu - Kleje do plastiku reagują z tworzywem co powoduje powstanie trwałej spoiny w miejscu klejenia. Uważać należy, aby klej nakładać tylko na klejone powierzchnie. Ewentualne wypływki należy pozostawić do całkowitego wyschnięcia i dopiero potem szlifować i polerować drobnoziarnistym papierem ściernym. W przypadku montażu dużych elementów (np. połówki kadłuba czy skrzydeł) klej najlepiej nakładać na obie klejone powierzchnie. Ta metoda pozwala na niewielką korektę położenia, co może być pomocne w przypadku zarówno modelarzy początkujących jak i tych bardziej zaawansowanych. Czas wiązania jest na tyle długi, że klejone elementy należy ścisnąć bądź klamerkami do bielizny, bądź gumkami. Każdy element przed posmarowaniem klejem należy przymierzyć "na sucho" ewentualne niedokładności poprawiać przed klejeniem. Pamiętać należy, że klej od plastiku reagując z  tworzywem nieco zmiękcza jego krawędzie, zatem elementy powinny pasować dość ciasno "na sucho".



    Inną metodę stosuje Tomasz Gronczewski (jedyna słuszna moim zdaniem w przypadku modeli żywicznych):
    " Ja do klejenia i  szpachlowania używam wyłącznie cyjanoakrylowego kleju Super Attak. Jeżeli szczelina jest mała to po prostu zalewam ją Super Attakiem i potem obrabiam papierem ściernym. Jeżeli jest większa to wklejam w nią rozciągnięty nad świeczką pręcik plastikowy i potem zalewam klejem. W przypadku sklejania kadłuba używam następującej metody: przed złożeniem połówek klejem smaruję wyłącznie usterzenie ogonowe. Robię to w ten sposób, że leję wokół obrysu usterzenia (ale w odległości ok 3-5 mm od krawędzi!!!) cienką linię kleju, składam połówki natychmiast usuwając szmatką wypływające krople kleju i ściskam usterzenie ściskami do wieszania prania. Po wyschnięciu (ok. 5-10 min.) po kawałku dociskam kolejne partie kadłuba i zalewam miejsce złączenia z wierzchu i jak się da to od spodu Super Attakiem, aż cały kadłub jest połączony. Warto pilnować, żeby za duże krople nie spłynęły po powierzchni modelu i nie zalały niepotrzebnie linii podziałowych. Po wyschnięciu (ok. godziny do trzech - zależy od ilości nałożonego kleju) można kadłub obrabiać papierem ściernym i poprawić linie podziałowe, a . na koniec wypolerować.

    Mimo, że brzmi to skomplikowanie i wygląda na pracochłonną metodę to, dzięki bardzo szybkiemu schnięciu kleju cyjanoakrylowego, gwarantuje mi ona najszybsze doprowadzenie kadłuba do stanu docelowego. Jedynym minusem jest konieczność posiadania odrobiny wprawy w  posługiwaniu się klejami cyjanoakrylowymi, bo wiążą one tak mocno, że czasami niemożliwe jest bezbolesne poprawienie jakiegoś błędu. Ale z drugiej strony wobec coraz większej multimedialności modeli (żywica, blachy, biały metal) i tak trzeba te kleje polubić."

    Jako uzupełnienie może posłużyć jeszcze jedna rada, tym razem Bigosa:
    "Klejenie elementów metalowych lub żywicznych za pomocą kleju typu cyjanopan jest trudne ze względu na szybki czas wiązania kleju. Aby ułatwić sobie pracę, położenie poszczególnych elementów ustalam za pomocą kleju do plastiku, a dopiero później scalam trwale klejem do metalu.".
    Tak samo można postąpić z elementami plastikowymi, tam gdzie zależy na sztywności połączenia w szybkim czasie. np. zastrzały w  dwupłatowych samolotach. Przyklejamy niewielką ilością kleju do plastiku, ustalamy położenie i na miejsce klejone kropelkę kleju cyjanoakrylowego. Podobny efekt można uzyskać stosując kleje cyjanoakrylowe w żelu. Nie wysychają one tak szybko jak te płynne, a wiązanie jest równie mocne. Można go również używać jako szpachlówki. Kleje cyjanoakrylowe są niezastąpione w montażu elementów o małych wymiarach, w których zwykły klej może uszkodzić fakturę powierzchni lub wręcz go zniszczyć.

    UWAGA: Kleje z na bazie rozpuszczalników organicznych (nitro, aceton) są toksyczne przy dłuższym wdychaniu, należy pracować w dobrze wentylowanym pomieszczeniu lub co pewien czas przewietrzyć pokój robiąc przerwę.

    10. Obróbka spoin i szpachlowanie szczelin - Do obróbki spoin można przystąpić dopiero w momencie kiedy klej dobrze wysechł a wszystkie wypływki nabrały twardości tworzywa. Zwykle pozostawienie modelu na noc po sklejeniu wystarcza.



    Wszelkiego rodzaju szczeliny wypełniamy przy pomocy szpachlówki i czekamy z obróbką, aż szpachlówka wyschnie. Miejsca klejenia szlifujemy iglakiem i co raz drobniejszym papierem ściernym na koniec polerując kawałkiem filcu, papieru gazetowego czy używając specjalnego pilniczka do polerowania paznokci. Często zdarza się, że proces szpachlowania i polerowania trzeba powtarzać kilkakrotnie. Powierzchnia powinna być po zakończeniu obróbki idealnie gładka. Wszelkie niedokładności będą widoczne po pomalowaniu modelu, a . najbardziej wymagające pod tym względem są modele malowane lakierami błyszczącymi i metalizerami. Do uzyskania idealnej powierzchni można wykorzystać wspomnianego wcześniej Mr. Surfacera. Po pomalowaniu nim powierzchni modelu należy przeszlifować go bardzo drobnym papierem ściernym >600. Dobrze gdy sam papier nie jest "pierwszej świeżości".



    Linie podziału blach zatarte w czasie szlifowania odtwarzamy przy pomocy rysika wykonanego np. z kawałka drutu stalowego (np. igła krawiecka) osadzonego w ołówko automatycznym. Zawsze należy używać przy trasowaniu linii szablonu. Może to być linijka, zestaw krzywików czy kawałek tektury przyklejony do modelu. Bardzo wygodne są dostępne w sklepach modelarskich szablony wykonane z blaszki dzięki czemu dają się dopasować do krzywizny modelu. Można też wykorzystać elementy po zestawach części fototrawionych.

    10. Malowanie powierzchni zewnętrznych modelu - Gdy mamy idealnie przeszlifowany i wypolerowany model pozostaje etap, który ma chyba największe znaczenie dla estetyki i ostatecznego wyglądu repliki - malowanie. Pierwsza sprawa to wybór kamuflażu. Decyzję o tym należy podjąć już na etapie prac przygotowawczych, często bowiem zdarza się, że poszczególne egzemplarze danego samolotu czy pojazdu różnią się również detalami, które należy wykonać we wcześniejszych etapach prac nad modelem. Same zasady malowania to osobny temat tu ograniczę się tylko do spraw technicznych.

    Przed malowaniem cały model należy umyć w wodzie z płynem lub przetrzeć szmatką nasączoną rozcieńczalnikiem do farb w celu odtłuszczenia powierzchni przed malowaniem.

  • Malowanie pędzlem - Malowanie przy użyciu pędzla poecam początkującym modelarzom. Jest on łatwiejszy i mniej pracochłonny choć efekty są gorsze od malowania aerografem. Najpierw nanosimy ołówkiem rysunek plam kamuflażu. Linie powinny być czytelne ale jednocześnie jak najbardziej delikatne. Następnie możemy przystąpić do malowania. Pierwsza rzecz to przygotowanie samej farby. Nie może ona być zbyt gęsta - zostają smugi, ani zbyt rzadka - tworzą się zacieki. Zawsze przed malowaniem dobrze jest zrobić próbę na kawałku tworzywa (może to być np. skrzydło ze starego modelu). Nigdy nie należy rozcieńczać farb bezpośrednio w pojemniku. Po dokładnym wymieszaniu potrzebną ilość farby pobieramy pędzlem lub zakraplaczem do jakiegoś pojemniczka i tam dopiero rozcieńczamy farbę do odpowiedniej konsystencji. W ten sam sposób możemy mieszać różne kolory w celu uzyskania potrzebnych odcieni. Na pojemniczki można wykorzystać np. nakrętki od buteleczek. Doskonale na "paletę" malarską nadaje się zużyte opakowanie po tabletkach - mamy kilka "dołeczków" i w każdym z nich możemy rozmieszać sobie inny kolor. Zaczynamy od barw najjaśniejszych stopniowo przechodząc do ciemniejszych. Na samym końcu nakładamy kolor srebrny - jest to najmniej trwały lakier i nie należy nakładać na niego innych kolorów - bardzo łatwo się rozpuszcza pod wpływem rozcieńczalnika zawartego w farbie i powoduje przebarwienia w nakładanej farbie. Malujemy cienkimi warstwami, zawsze w jednym kierunku. W przypadku dużych powierzchni najlepiej podzielić je na kilka mniejszych. Nie należy nakładać zbyt dużej ilości farby na pędzel - zanurzamy ok. 1/3-1/2 długości włosia w farbie.



    Konieczne jest położenie co najmniej dwóch czasem trzech warstw farby, przy czym lepiej położyć kilka warstw cienkich niż mniej grubych - nie zalewa się wtedy farbą linii podziału. Kolejne warstwy nanosimy po całkowitym wyschnięciu poprzedniej, w zależności od użytej farby może to być od kilkudziesięciu minut (np. akrylowe farby Pactra) do kilku godzin (Humbol, Agama). Najlepiej sprawdzić to na zbędnym kawałku tworzywa. Powłoka położona wcześniej musi być a . tyle sucha aby nie rozmazywała się podczas nakładania kolejnej. Daje to bardzo brzydki i trudny do usunięcia efekt w postaci grubych smug. Najlepiej odłożyć malowanie kolejnej warstwy do następnego dnia.

    Trudniejszą sprawą jest uzyskanie efektu płynnego przejścia barw, takiego jaki ma miejsce w przypadku gdy oryginał był malowany pistoletem natryskowym bez użycia szablonów. W tym celu można posłużyć się pędzlem z prostopadle ściętą końcówką (a), gąbką wciśnięta w np. oprawkę od długopisu wypełnioną farbą (b) lub kawałkiem szmatki bawełnianej owiniętej np. na końcówce pędzla (c). Malujemy wówczas wykonując prostopadłe ruchy do powierzchni modelu wzdłuż linii przejścia barw kolorem ciemniejszym na jaśniejszy. Jest to metoda pracochłonna, ale zdaje egzamin zwłaszcza przy mniejszych skalach np. 1:72.



    Dużym wyzwaniem przy malowaniu pędzlem są lakiery błyszczące i metaliczne. W przypadku zbyt gęstej farby widać każde pociągnięcie pędzla. Częstym wybiegiem stosowanym w przypadku wykończenia błyszczącego jest pomalowanie modelu farbą matową a . następnie pokrycie bezbarwnym lakierem błyszczącym. W przypadku koloru srebrnego najlepszym rozwiązaniem jest nakładanie przy pomocy aerografu ale przy odrobinie wprawy da się to zrobić pędzlem. Ważne żeby w danym miejscu przeciągać pędzel raz oraz nie maczać pędzla zbyt głęboko w farbie.

  • Malowanie aerografem - Malowanie aerografem to już wyższy poziom modelarskich umiejętności. Jest bardziej pracochłonne i wymaga więcej uwagi, ale efekt jest tego wart zwłaszcza jeśli wymagany jest efekt płynnego przejścia barw czy używamy lakierów błyszczących lub metalicznych. Czynności wstępne takie jak przy malowaniu pędzlem, tzn model powinien być odtłuszczony i odkurzony. Zasady malowania również podobne, zaczynamy od kolorów najjaśniejszych i kończymy na najciemniejszych i srebrnym. Przed malowaniem należy zamaskować wszystkie powierzchnie które nie będą malowane tym kolorem zwłaszcza jeśli linie podziału kolorów mają być ostre. Można do tego użyć taśmy maskującej np. Tamyia, płynów maskujących typu Maskol Humbrola czy Micromask firmy Microscale. Większe powierzchnie można przykryć szablonami wyciętymi z papieru używając jako "kleju" np. Maskol lub Wikol. Doskonale nadaje się do tego wilgotny papier gazetowy (niezadrukowana część z marginesów). Jeśli mamy uzyskać płynne linie podziału barw należy brzeg szablonu lekko odgiąć do góry (rys) lub nie mocować go przy samej krawędzi. Posiadając wysokiej klasy aerograf i dużo wprawy można się pokusić o malowanie "z ręki" bez wcześniejszego maskowania. Ważne żeby aerograf pozwalał na malowanie bardzo cienkich linii. Pewne typu kamuflażu wymuszają wręcz malowanie "od ręki" np. kadłuby niemieckich samolotów z okresu II wojny światowej.



    Wnęki podwozia, kabinę, i inne tego typu otwarte luki można zamaskować przy pomocy kawałków papierowego ręcznika czy chusteczki higienicznej upychając je w  luku. Do malowania aerografem farba powinna być rzadsza niż przy malowaniu pędzlem. Jej gęstość powinna przypominać mleko - w miarę swobodnie spływa po ściankach zbiorniczka. Zawsze przed malowaniem należy zrobić test na kawałku tworzywa. Aerograf prowadzi się zawsze prostopadle do malowanej powierzchni przesuwając go płynnym ruchem. Nie należy zatrzymywać się w jednym miejscu - powoduje to nałożenie zbyt grubej warstwy farby i powstanę zacieków. Najlepiej kiedy farba padając na model sprawia wrażenie suchej - jest lekko matowa. Podobnie jak przy malowaniu pędzlem lepiej nałożyć kilka warstw cienkich niż jedą grubą. Model zostawiamy na parę godzin aż farba będzie sucha, a . następnie można zdjąć maskowanie. Po całkowitym wyschnięciu farby - zwykle 1-2 dni można przystąpić do maskowania kolejnych fragmentów modelu i nakładania następnych kolorów.


  • 12. Nakładanie kalkomanii - Przed nałożeniem kalkomanii cały model powinno się polakierować bezbarwnym lakierem błyszczącym. Dzięki takiemu zabiegowi kalkomania lepiej przylega do modelu, nie ma powietrza uwięzionego w mikroporach farby matowej i fragmenty modelu pod bezbarwnym kawałkiem kalkomanii nie odróżniają się od reszty. Kalkomanię należy wyciąć z arkusika tak, by maksymalnie odciąć niezadrukowane fragmenty folii na obrzeżach znaku. Następnie po dokładnym określeniu miejsca nałożenia na model zanurza się kalkomanię na kilka sekund w wodzie a następnie układa na mokrej gazecie do czasu aż kalkomania swobodnie daje się przesuwać po papierze.



    Wówczas delikatnie przykładamy papier z kalkomanią do modelu i zsuwamy oznakowanie na model. Po umieszczeniu kalkomanii w odpowiednim miejscu należy delikatnie docisnąć kalkomanię wyciskając nadmiar wody i pęcherzyki powietrza. Najlepiej użyć w tym celu chusteczki higienicznej lub kawałka papierowego ręcznika. Przy pomocy np. zeszlifowanego kawałka ramki modelu wciskamy kalkomanię w linie podziału blach modelu. Dopiero w tym momencie można przystąpić do nakładania kolejnej kalkomanii. Zdecydowanie ułatwiają nakładanie kalkomanii zwłaszcza w miejscach o skomplikowanym kształcie różnego rodzaju płyny zmiękczające tzw. zestawy Sol&Set np. firmy Microscale lub Aeromaster. Nałożoną kalkomanię należy pokryć takim płynem, który powoduje jej rozmiękczenie dzięki czemu idealnie układa się na modelu - nie trzeba nawet pomagać jej w ułożeniu się w rowkach. Początkowo wyglądać to może nieciekawie gdyż kalkomania mocno się marszczy ale po wyschnięciu efekt jest bardzo dobry. Nie należy dotykać kalkomanii do momentu całkowitego wyschnięcia.



    Samodzielne wykonanie kalkomanii - Można całkiem łatwo wykonać samemu kalkomanię jeśli zależy nam na jakimś konkretnym oznakowaniu. Można w tym celu wykorzystać arkusiki bezbarwnej kalkomanii lub wykonać taki bezbarwny podkład samemu. Gładki papier (może być np. kredowy) maluje się klejem rozpuszczalnym w wodzie typu "guma arabska" Można wykorzystać gotowe arkusiki papieru z wycinanek szkolnych już pokryte klejem. Takie podłoże należy najlepiej przy pomocy aerografu pomalować bezbarwnym lakierem błyszczącym - może być nitro lub inny modelarski byle nie akrylowy - woda używana jako rozcieńczalnik w lakierach akrylowych może zmyć warstewkę kleju. Lakier tworzy cienką folię będącą podkładem kalkomanii. Kolejną czynnością jest namalowanie przy pomocy cienkich pędzelków odpowiedniego wzoru i mamy gotową kalkomanię.



    W dobie techniki komputerowej można posłużyć się drukarką atramentową, należy jedynie gotowy wydruk pokryć kolejną warstwą lakieru bezbarwnego w celu zabezpieczenia przed rozmyciem atramentu w czasie moczenia kalkomanii. Obecnie można kupić zestawy do domowego wydruku kalkomanii zawierający arkusz A4 kalkomanii bezbarwnej, arkusz białej i specjalny lakier do zabezpieczenia wydruku.

    13. Nanoszenie śladów eksploatacji i werniksowanie modelu - Ostatni etap prac nad modelem. Można najwięcej zyskać lub stracić. Nic tak nie podnosi walorów modelu jak umiejętnie wykonany "weathering", nic go również nie szpeci bardziej niż wykonany źle. Ślady eksploatacji to najczęściej odpryski farby przy wszelkiego rodzaju lukach, okopcenia na rurach wydechowych i wylotach luf działek, zacieki oleju, oraz wszelkiego rodzaju zabrudzenia i ubłocenia, a . także ślady rdzy. Wykonuje się je po nałożeniu kalkomani i zabezpieczeniu jej warstwą lakieru bezbarwnego. Bardzo dobry opis tego procesu jak również malowania modelu jest opisany w innym artykule dot. malowania czołgu. Sposoby tam podane można z powodzeniem stosować nie tylko dla pojazdów i broni pancernej ale także dla innych modeli plastikowych.

    Taki jest ogólny schemat postępowania choć do każdego modelu trzeba podejść indywidualnie, np. samoloty dwupłatowe maluje się przed przyklejeniem górnego płata, pojazdy pancerne przed montażem kół i gąsienic, często więcej czasu zajmuje wykonanie dokładnej repliki wnętrza kabiny czy silnika niż reszty modelu.


    źródło: old.modelarstwo.org.pl 

     Dziękujemy za pomoc firmie oponyuzywane.pl za pomoc przy tworzeniu strony.
    opony  netBOX - Systemy internetowe